Był czas, że na blogu pojawiały się aktualizacje związane jedynie z Roll20. Czas teraz powrócić do tej chlubnej tradycji. Połowę mojego RPG-owego grania odbywa się na łączach i chyba nigdy nie spełniłbym marzenia o regularnym prowadzeniu kultowego Wewnętrznego Wroga, gdyby nie dobrodziejstwa Skype'a i wirtualnych stolików. Jak się miewa jeden z najciekawszych projektów okołoerpegowych ostatnich lat?
Roll20 rośne jak smoczątko na siarce
Był czas, że na blogu pojawiały się aktualizacje związane jedynie z Roll20. Czas teraz powrócić do tej chlubnej tradycji. Połowę mojego RPG-owego grania odbywa się na łączach i chyba nigdy nie spełniłbym marzenia o regularnym prowadzeniu kultowego Wewnętrznego Wroga, gdyby nie dobrodziejstwa Skype'a i wirtualnych stolików. Jak się miewa jeden z najciekawszych projektów okołoerpegowych ostatnich lat?

