22 września 2013

Warhammer 30-dniowe wyzwanie. Dzień jedenasty, czyli o obcinaniu palców

13:00 Posted by Grzegorz Nowak , No comments
Dzień jedenasty jest dniem absurdu. Szczęśliwie tego na sesjach nie brakuje. Przecież znaczna częsć naszego hobby opiera się na improwizacji i reagowaniu na nieprzywidywalne sytuacje, przez co o dziwacznych motywów na sesjach pojawia się sporo. Wdzięczny temat na notkę.

Przychodzi mi do głowy kilka sytuacji, które sprawiały, że Mistrz Gry przerywał prowadzenie sesji i otwierał usta ze zdumienia nie wiedząc za bardzo co zrobić. Większość z nich miała miejsce podczas sesji innych niż Warhammer systemów. Ze Starego Świata pamiętam kilka dziwnych sytuacji. Romans pomiędzy bohaterami różnych płci, których gracze byli facetami. Stróżowanie przy zwłokach przerośniętego szczura i bronienie go przed bezpańskimi psami - absurdalny epizodzik rozrósł się wypełniając pól sesji i sprawił, że załamywałem ręce.

W pamięci jednak utkwił mi szczególnie epizod z jakiejś prehistorycznej sesji, która była tak dawno, że nie wiem czy sam w niej uczestniczyłem czy tylko słyszałem od brata. W każdym razie rzecz ma miejsce podczas walki, zatłoczone pomieszczenie, dużo walczących, akcja na maksa. W pewnym momencie jeden bohater krzyczy do drugiego - podaj mi miecz. Miecz leci przez pomieszczenie, kostki się toczą, wypada krytyczny pech. Mistrz Gry intepretuje - próbując złapać miecz chwytasz go nieumiejętnie, ostrze i jeden z twoich palców upadają na ziemię.

Tu zaczyna się panika gracza, ale scena nie zmienia się - dalej trwa zacięta walka, drużyna próbuje odeprzeć wroga. Poszkodowany gracz nic sobie z tego nie robi i każdą swoją akcję poświęca na szukanie palca, który z pewnością leży gdzieś na podłodze. Nawet jak reszta drużyny szczęśliwie pokonała przeciwnika, nieszczęśnik nie poprzestał - MG wreszcie się nad nim ulitował i pozwolił odnaleźć palec. To był błąd - na każdej następnej sesji gracz szukał sposobu na naprawienie poszkodowanej ręki - "przecież jest magia, na pewno dą się coś z tym zrobić". Ehhh...

Ciekaw jestem jaka była wasze najbardziej absurdalna sytuacja na sesji (nie konieczenie w Warhammerze).

0 komentarzy:

Prześlij komentarz