06 marca 2011

Wieści ze wschodu #2: Zaraza

19:23 Posted by Grzegorz Nowak , , No comments
Badania nad Zarazą

Zaraza rozprzestrzenia się w tempie błyskawicy. Kolejne osady i miasta padają pod naporem trupiej fali. Wieść niesie, że ugryzienie wystarczy żeby stać się jednym z zarażonych. "Nie daj się ugryź! Walcz!" wrzeszczą bolszewiccy propagandziści.

No właśnie graczu - ty też nie daj się ugryźć.



Wedle obietnicy czas parę słów na temat najważniejszego elementu settingu - Zarazy, jednak w przeciwieństwie do poprzedniego wpisu, więcej będzie mechaniki. W Październiku "zombiefikacja" rozprzestrzeniania się niczym wirus wścieklizny - zranienie może spowodować zakażenie, a stąd już niedaleka droga do stania się jednym z powłóczących nogami. To standard w zombie horrorach od czasów Romero i przy nim postanowiłem zostać.

Gdyby jednak pojedyncze ugryzienie przobrażało postać gracza w chodzącego trupa śmiertelność postaci byłaby ogromna. A przecież Bohaterowie Graczy nie powinni być łatwą pożywką dla swoich przeciwników. Wyjątkowść bohaterów w Październiku żywych trupów polega na tym, że tak łatwo nie poddają się Zarazie. Z bliżej nieznanych powodów, grupa bohaterów nie musi się obawiać uryzień aż tak bardzo, jak inni ludzie i to daje im przewagę.

Biorąc pod uwagę zasady gry, BG są po prostu odporni na Zarazę. W większości przypadków ugryzienia nic im nie robią, poza oczywistymi zranieniami, które tak jak każde inne obrażenia mogą doprowadzić do eliminacji i śmierci. Jednak niektóre "odmiany" żywych trupów noszą w sobie silniejszy wirus Zarazy, który może zaszkodzić bohaterom.

Taki wirus działa tak samo jak trucizny i choroby, opisane w podręczniku SWEPl. Test Wigoru z odpowiednim modyfikatorem determinuje czy gracz musi rzucać na Tabelę Zarazy. Są w niej różne efekty - od ciagłych nudności i natarczywej biegunki, po trwałe urazy i mutacyjne zmiany. Co ciekawe, mutacje mogą być zarazem pozytywny jak i negatywny efekt (albo oba na raz). Ale ochłodzę wasz zapał - znacznie więcej jest negatywnych efektów, więc dawanie ugryźć się trupiakom wcale nie uczyni was superbohaterami.

Tyle na dziś. Obiecuję, że kolejne notki będą ukazywały się częściej (tygodniowy wyjazd pozbawił mnie możliwości regularnego pisania) i przepraszam wszystkich, którzy czekali na Wieści ze wschodu. W kolejnym wpisie przyjrzymy się dwóm największym stronnictwom w grze - bolszewikom i zwolennikom caratu - oraz temu jaki mają wpływ na grę i co fajnego można z nich wycisnąć podczas kampanii.

0 komentarzy:

Prześlij komentarz