15 maja 2013

Dropbox, Box, Copy, Google Drive - z czego korzystać? Najlepiej ze wszystkiego

09:00 Posted by Grzegorz Nowak 2 comments
Były takie czasy, że najważniejsze pliki - wypracowanie z historii, projekt nowego genialnego RPG-a, czy kilka zdjęć które nie powinny leżeć na dysku - trzymało się w kilku kopiach na innych nośnikach. Wiecie, tak na wszelki wypadek. Dzięki upowszechnieniu się wirtualnych dysków przymus robienia kopii zapasowych praktycznie zniknął. Oczywiście dla tych, którzy wiedzą jak z nich korzystać.


Dziś szybka porada jak korzystać z kilku różnych dysków sieciowych i się nie pogubić.

Nie ukrywam, że jestem praktycznie zespolony z usługami Google. Google Drive + Gmail to praktycznie podstawowy zestaw, który służy przede wszystkim do pracy. Aż ciężko mi sobie wyobrazić jak znacznie mniej wygodna (i bardziej wolna) byłaby moja praca, gdyby nie chmurowe usługi Google. Pewnie większość czytających ten wpis i tak już nich korzysta - są po prostu wygodne i niezawodne, a do tego każdy na wstępie dostaje 15 GB (nie słyszeliście jeszcze?).

Na drugim miejscu jest u mnie Ubuntu One - wspaniale zintegrowana z pomarańczową dystrybucją Linuksa (i nie tylko). Wygodna dla takich szaleńców jak ja, którzy rzadko włączają Windowsa, szczególnie, że jak na razie gDrive nie doczekał się obiecanego klienta na Linuksy. Jest jeszcze Dropbox, Box i niedawno debiutujący Copy, w którym można bardzo szybko zebrać sporą ilość przestrzeni dyskowej.

Właściwie po co korzystać z kilku tych usług na raz? O wiele łatwiej przecież wykupić dodatkowe miejsce i trzymać wszystkie zsynchronizowane pliki razem. Nie każdemu jednak uśmiecha się miesięczna subskrypcja. Początkowo więc dzieliłem sobie pliki na kategorie - na Ubuntu One były pliki Libre Office i ebooki, na GDrive rzeczy do pracy, szybkie notatki, czy pomysły RPG-owe, itd. Później jednak pojawia problem - jak szybko przeglądnąć zawartość różnych dysków? Z pomocą przychodzi Jolidrive.

Jolidrive to sieciowa usługa do której możecie podpiąć dziesiątki innych. Flickr, Tumblr, SkyDrive, Ubuntu One, Picasa, Dropbox, Facebook, Google+, Instagram - wszystkie pliki z tych serwisów możecie zebrać w jednym miejscu. Niestety nie da się za pomocą Jolidrive uplodować niczego, za to wszelkie zasoby są uporządkowane w wygodnych katalogów i pozwalają na ogólne przejrzenie swoich internetowych zasobów. Jeśli jeszcze nie próbowaliście - polecam.

Na koniec moje referale. Jeśli przypadkiem jeszcze nie macie konta na którymś z poniższych serwisów, to zapraszam. Ty i ja dostaniemy bonusowe miejsce (polecam szczególnie Copy). Częstujcie się:

Copy
Dropbox
Ubuntu One

2 komentarze:

  1. Dzięki za dobry wpis, przyda się! Sama do tej pory korzystałam tylko z Dropboxa, ale teraz zacznę wreszcie się oswajać z Ubuntu One - nie wiem czemu, ale jakoś do tej pory nie mogłam się do niego przyzwyczaić. O Jolidrive nie słyszałam, ale wygląda fajnie, wypróbuję.

    OdpowiedzUsuń