25 lutego 2013

PS4 i konsole nowej generacji? Nie ma się czym podniecać

09:00 Posted by Grzegorz Nowak 1 comment
W zeszłym tygodniu cały Internet huczał od newsów związanych z nową konsolą Sony. Zapowiedziano urządzenie otwierającą nową generację kanapowego gamingu i nie da się ukryć, że była to długo wyczekiwana chwila. Niestety na konferencji i przy wielu późniejszych wypowiedziach nie pojawiło się niemal nic, co wywołałoby u mnie "efekt wow". Moje nadzieje i oczekiwania skierowane są w teraz w zupełnie innym kierunku.

Jeszcze nie tak dawno zastanawiałem się nad kupnem konsoli. Głównym powodem był rzecz jasna dostęp do gier, których normalnie nie można dostać na PC, choćby kultowego Mortal Kombat. Z ciekawością przysłuchiwałem się zapowiedziom konsoli nowej generacji, teraz jednak wszelki zapał opadł. Doszedłem do wniosku, że komfort grania na pececie zbliżony do tego konsolowego jest już prawie w zasięgu ręki i konsole nie będą mi absolutnie do niczego potrzebne. Być może inni gracze dojdą do tego samego wniosku.

Jestem graczem typowo komputerowym i być może nie pojmuję wszystkich zalet konsoli. Jednak kompletnie nie rozumiem promowania przycisku "Share" i kilku innych ficzerów społecznościowych jako coś godnego nowej generacji konsolowej. Do tego na PS4 nie ma szans odpalić starych gier - super, całą kolekcje możecie więc drodzy fani wrzucić do kosza. Jasne, pojawią się super fajne, nowe, ekskluzywne tytuły. Zapewne będę naprawdę dobre i będzie się w nie świetnie grało, ale czy rzeczywiście będą warte kupowania nowego sprzętu?

Kiedy myślałem o kupnie PS3 zastanawiałem się, czy może nie zainteresować się jednym ze starszych modeli, żeby mieć również dostęp do tytułów z poprzedniej epoki. Teraz widzę, że to kompletnie bez sensu. Ilość trudności piętrzących się przed osobą mojego pokroju jest zwyczajnie nie warta kombinowania. Z drugiej strony, tak naprawdę z nowymi generacjami konsole zmieniają się bardzo niewiele. Model biznesowy jest ten sam - nawet czytałem, że nadal podstawowym nośnikiem dla gier będą dyski.

Sceptycznie spoglądając na zeszłotygodniową zapowiedź chciałem raz jeszcze zwrócić uwagę na SteamBoxa (co ciekawe - nikt mi za to nie płaci). To właśnie Valve wydaje się pracować nad czymś co naprawdę sprawi, że szczęki nam opadną. Wyobraźcie sobie konsolę, na której będziecie mogli pograć zarówno w najnowsze tytuły jak i stare klasyki. Co więcej, gdy ją kupicie, będziecie mieli już pełną bibliotekę tytułów gotowych do ściągnięcia, zawsze zaktualizowanych i z mnóstwem dodatkowych materiałów - wystarczy podłączyć swoje konto Steam.

Podejrzewam też, że SteamBox będzie niezwykle atrakcyjny cenowo. Wszyscy wiemy, że Amazon sprzedaje Kindle niemal po kosztach. Firma zarabia przecież nie na sprzęcie ale na dostarczanej na niego zawartości. Podobny zabieg ze strony Valve wydaje się więc logiczny i oznacza tylko jedno - gracze powinni powoli zacierać ręce, bo rynek gier jeszcze doczeka się prawdziwego efektu wow.

Tak, jestem graczem pecetowym i tak, jestem fanem platformy Steam, ale naprawdę chciałbym na równi dzielić sympatię dla obecnych i przyszłych konsol. Na razie się jednak na to nie zapowiada.


1 komentarz:

  1. Elementy społecznościowe nie ruszają większości "graczy" ;).

    Co do braku wstecznej kompatybilności nie jest to takie beznadziejne jakby się mogło wydawać. Dlaczego?

    Po pierwsze większość ludzi, która ma swoje wieloletnie kolekcje i tak ma sprawne konsole, więc problem jest to dla nich dość nikły.

    Po drugie z doświadczenia ci mogę powiedzieć, że rzadko wraca się do poprzednich generacji, z dwóch prozaicznych powodów: słaba grafika (tutaj jest moim zdaniem najważniejsza przewaga PC: mody!) oraz coraz nowe gry, które po prostu przyciągają!

    Sam uważam się za konsolowca i preferuje ten sposób grania. Nie każdy to oczywiście widzi w ten sposób i jak dla mnie każdy powinien bawić się tak jak lubi :).

    Co do steamboxa nie jest tak różowo. Aby działały wszystkie gry, musiałby mieć na sobie Windowsa. A to podnosi koszty. Eksperyment z Linuxem na razie jest w powijakach i podejrzewam, i tak nie wszystkie gry będą tak działały.

    OdpowiedzUsuń