14 lipca 2011

Galmadrin napiera!

15:32 Posted by Grzegorz Nowak , 1 comment
To wydawnictwo o dziwacznej nazwie pojawiło się znikąd i przeprowadziło ankietę a w końcu zapowiedziało wydanie zagranicznych podręczników po polsku. Początkowo byłem nastawiony sceptycznie, ale coraz więcej skłania mnie do zmiany poglądów. Jaką szansę ma nowe wydawnictwo naszym RPG-owym ryneczku?

Na wstępie muszę zaznaczyć, że mam ogromny szacunek do każdego, kto podejmuje się tytanicznego i często samobójczego zadania wydawania w Polsce gier RPG. Widać, że takich pasjonatów w naszym kraju jest niemało szkoda tylko, że udane i długie linie wydawnicze to rzadkość. Dlatego trzymam kciuki za Galmadrina.

Po oglądnięciu prelekcji z wydawnictwem, przeczytaniu relacji z Krakonu i zobaczeniu nowej strony wydawnictwa zacząłem myśleć, że może jednak coś z tego Zew Cthulhu będzie. Przede wszystkim uderza pasja i profesjonalizm - stronka opad szczęki, zapowiedzi wydawania dodatków ambitne a obietnica wznowienia Horroru w Orient Ekspresie doprowadza do nerdgazmu!

Zastanawiam się jednak, czy podręcznik do Zew Cthulhu na pewno się w Polsce sprzeda. Większość fanów ma swoje egzemplarze jeszcze z czasów MAGa i nie jestem pewien czy będą chętni do wydawania kasy raz jeszcze. Oczywiście znajdą się erpegofile, którzy kupią go dla samego nowego wydania i możliwości ustawienia na półce obok pękatej kolekcji. Z drugiej strony starzy fani mogą skusić się na dodatki, bo skoro już mają podstawkę, to mogą zainwestować w podręczniki, które po raz pierwszy ukazują się po polsku.

Galmadrin może też bazować na fanach horroru. Tu przydałaby się szersza promocja - jeśli wydawnictwo nie podjęło jeszcze jakiejś współpracy z Galaktą (wydawcą polskiego Arkham Horror i Mansion of Madness) albo Grabarzem Polskim powinni to szybko nadrobić.

Słowem, trzymam kciuki, żeby Galmadrin nie okazał się kolejnym wydawnictwem jednego podręcznika i już szykuję pieniążki na ich pierwszy produkt. Gdybyście przeoczyli, to przedsprzedaż już się zaczęła.

1 komentarz:

  1. Jeśli o mnie chodzi to też byłem sceptyczny. ale po obejrzeniu owej prelekcji sprzedałem swoje stare 5.5 i chętnie dołożę te parę złotych żeby wspomóc chłopaków z wydawnictwa.

    OdpowiedzUsuń